|
Napisał: Administrator
|
|
wtorek, 27 luty 2007 |
|
Otóż jeżeli na Waszych konserwach są odpowiednie certyfikaty unijne - nie ma się do czego przyczepić. Jeżeli chodzi o leki to na pewno ulotki są również pisane w języku angielskim, więc nie ma co się martwić, no chyba, że wieziemy tego za wiele. Z własnego doświadczenia wiem, że aż tak bardzo nie kontrolują, więc nie ma co się bać.
|
|
Zmieniony ( wtorek, 27 luty 2007 )
|