|
Napisał: Administrator
|
|
czwartek, 20 kwiecień 2006 |
Bardzo istotną kwestią jest znajomość języka. Niestety my, Polacy jesteśmy ofiarami polskiego szkolnictwa oraz kultury amerykańskiej, co oznacza niemal w 90% przypadków znajomość angielskiego z akcentem amerykańskim.
Aby wyobrazić sobie skalę tego ogromnego problemu, powinniśmy sobie oglądnąć kilka brytyjskich filmów. Ja polecam przed wyjazdem oglądnąć sobie przynajmniej „The Business” z 2005 roku, sławny „Trainspotting”, „Przekręt”, „Porachunki”, bez włączania napisów i dopiero przekonamy się o tragicznej słabości naszego języka angielskiego. Niektórzy mogliby powiedzieć, że oglądają BBC – bzdura – mało kto mówi tam tak pięknie jak w wieczornych wiadomościach. Heelloo??? this is UK …..
Nieistotne są certyfikaty, wysokie noty z matur czy indeksów studenckich. W Anglii może nam zajmie tydzień lub dwa by się przyzwyczaić, ale w Szkocji będziecie przez miesiąc przytakująco kiwać głowami zastanawiając się o co im chodzi. Wielka Brytania jest takim krajem, gdzie w jednym większym mieście istnieje po kilka przynajmniej akcentów. Tak więc pamiętajmy by oglądnąć jak najwięcej brytyjskich filmów, przed wyjazdem. Korzyść może być podwójna – osłuchanie się w jezyku, jak i poznanie realiów oraz kultury, które znacznie odbiegają od amerykańskich. Powodzenia. .
|
|
Zmieniony ( środa, 09 sierpień 2006 )
|